Nastrój trochę lepszy. Chociaż Msza w formie online pozostaje doświadczeniem niełatwym. Widok niemal pustej kaplicy na Jasnej Górze szokujący. Czytania dzisiejsze w kontekście sytuacji -- dojmujące.
Przyszłość rysuje się niepewnie. Ile potrwa epidemia, ile przymusowa izolacja? Czy gospodarka to wytrzyma? Czy Early Stage przetrwa ten czas? Czy moja psychika podoła? Dużo pytań. Odpowiedzi przyniesie czas... Znowu więc czekanie, niepewność jutra.
* * *
Byłem w Falenicy na obiedzie. Wybrałem się tam na spacer po lesie. Sporo ludzi! Aczkolwiek z zachowaniem odległości.
Od jutra zaczynam pracę zdalną. Póki co mamy przesyłać linki do filmików, sprawdzać pracę domową, odpisywać na maile... Zobaczymy, jak to zadziała.
Rozpisałem ramowy plan dnia oraz listę zadań na najbliższe dni.